Witamy na pokładzie!

Zacne Panie i Panowie,

macham majestatycznie hakiem lewej ręki, witając na pokładzie mojego statku – bloga.

Świat na ogół nazywa osoby takie jak ja – niepełnosprawnymi fizycznie. Choć ewolucja tych określeń brzmi coraz przyjemniej dla ucha, „nowocześniej”: „terminator” i „cyborg”, a nawet… (uwaga na dreszczyk emocji) jakiś czas temu wyłapałam termin „bioniczni nadludzie”. Na tym statku/blogu nie trzeba, aż tak łechtać mojego ego. Wystarczy mówić mi Hak lub Hook, na jedno wychodzi. Oczywiście mówiąc per Kapitanie wkupicie się w me łaski*.

Data stworzenia bloga, czyli 1 kwietnia, nie jest przypadkowa. To miejsce ma przede wszystkim zapewnić rozrywkę o tematyce niepełnosprawności. Ogólnie mówiąc – chcę Wam pokazać, co można wycisnąć ze swojego życia, mając różną niepełnosprawność, odrobinę poczucia humoru i dystans do siebie oraz świata – albowiem tylko dystans może nas uratować.

 

To miejscówka na luzie, którą możecie przeglądać w przerwach od roboty, jadąc do szkoły, na uczelnię. Do porannej kawy i wieczornego mleka. Kiedykolwiek chcecie po prostu odpocząć lub zobaczyć coś fajnego, pozytywnego, a jednocześnie wartościowego.

Macie do wyboru trzy kategorie na tym blogu:

  1. Życie z hakiem: to różne prawdziwe, w większości prześmiewcze sceny z mojego życia o tym, jak się żyje bez ręki, ale za to z jakim hakiem! Moje przypały i przypały ludzkich zachowań, żarty, ale też refleksje, itd. Treści serwowane jako komiks lub zwykły wpis.
  2. Rozmowy: to kategoria trochę typu „human stories”, która przedstawia moje rozmowy z bardziej lub mniej znanymi, aktywnymi osobami z niepełnosprawnością lub osobami chorymi. Nawijamy o życiu, przełomowych momentach, przechodzeniu własnych schematów, szczęśliwych i nieszczęśliwych chwilach, z których wyciąga się wnioski i raczej – idzie do przodu.
  3. Rozrywka: sfera moich zainteresowań, czyli niepełnosprawność w… wszędzie? Będzie dużo z szerokiej dziedziny kultury, trochę sportu, jakaś muzyka, tańce i swawole, niebanalne kampanie społeczne, ciekawe inicjatywy, feszyn, sylwetki osób, które śmiecheszkują ze swojej niepełnosprawności (opisowo, nie wywiady). Różne rzeczy, dające jakiegoś choćby małego kopa.

Podsumowując: tu jest normalnie. Autentycznie. Trochę ironicznie. Czasami śmiesznie. Czasami poważnie. Czasami brutalnie prawdziwie. Bez męczącego grania bycia „super efektywnymi ludźmi sukcesu z innowacyjnymi pomysłami”, ale też bez litowania się i użalania się, że „znowu w życiu mi nie wyszło”.

Do zobaczyska już niedługo!

Angela Hook

 

PS. Jeśli już teraz macie pytania lub o czym chcielibyście się dowiedzieć w temacie niepełnosprawności na tym blogu – piszcie na kapitan@angelahook.pl.

* żartowałam. Ale możecie tak mówić bezinteresownie 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *